Dobra książka, Polska literatura

Ida – szamanka od umarlaków

Martyna Raduchowska powróciła z już trzecim tomem swojego cyklu “Szamanka od umarlaków”. Książka z gatunku fantastyki zaskakuje stworzonym światem oraz ogromną wyobraźnią autorki. Fałszywy Pieśniarz. Szamanka od umarlaków. Tom 3 kontynuuje losy Idy Brzezińskiej, która jest potomkinią wielkiego rodu czarodziejów. Bohaterka pragnie normalnego życia, jakie powinna wieść nastolatka, ale przeznaczenie decyduje za nią, wplątując ją w serię niespodziewanych zdarzeń. Wyjątkowym darem Idy jest widzenie zmarłych. Ta niezwykła zdolność sprawia jej wielu trudności w ludzkim życiu, którego by chciała. Główna bohaterka potrafi również przewidywać śmierć ludzi wokół siebie. Cały magiczny świat zazdrości jej cudownych zdolności, których dziewczyna najchętniej by się pozbyła. Niezwykle trudno wieść proste życie będąc medium. 

Polska autorka o niezwykłym talencie

Martyna Raduchowska urodziła się w 1987 roku, jest absolwentką psychologii i kryminologii. Swoją wiedzę przekazuje w niezwykłych powieściach science fiction i fantasy. Autorka zyskała rzeszę fanów, wydając “Szamankę od umarlaków” oraz drugi tom “Demon luster”. Świetny pomysł oraz dobrze napisane książki przyniosły jej popularności w Polsce, jak i za granicą. Raduchowska została wyróżniona Nagrodą Literacką Kwazar za “Łzy Mai”, natomiast za “Spektrum” z 2018 roku otrzymała statuetkę w Plebiscycie Książka Roku. Pisarka posiada wspaniałą zdolność budowania napięcia w swoich książkach, potrafi kreować świetnych bohaterów, którzy nie nudzą, jak również stwarzać sytuacje pełne grozy.

Fałszywy pieśniarz

W już trzecim tomie “Szamanki od umarlaków” Ida musi zmierzyć się z kolejnymi przeciwnościami losu. Dziewczyna jednak w końcu zaczęła słuchać siebie. Stara się naprawdę zrozumieć własny dar, aby móc go używać w przydatny sposób. We Wrocławiu dochodzi do okropnych zbrodni, które muszą zostać zbadane, jak również zażegnane. Kiedy Wydział Opętań i Nawiedzeń przeprowadza ekshumację, sprawy zaogniają się. Na szczęście Ida dorosła do tego, aby słuchać swoich przeczuć oraz wydobyć swój potencjał jako medium. Główna bohaterka przestaje sprzeciwiać się rodzinnej tradycji i zaczyna działać tak, jak przystało na potomkinię wróżbitów. Martyna Raduchowska ukazała zmianę, jaką przeszła jej postać, aby zaakceptować swoje przeznaczenie, wypełniając czekającą na nią misję. Autorka potrafi stworzyć powieść pełną grozy i napięcia. To jak przedstawia Wrocław-nasze polskie miasto, praktycznie przeraża. “Fałszywy pieśniarz” jest zdecydowanie mroczniejszy od poprzednich tomów. Nie raz może sprawić, że wzniesiemy się na szczyty strachu, czekając na rozwiązanie akcji. W tej części Ida pokazuje swoje prawdziwe mocy. 

People obraz autorstwa freepik - www.freepik.com
Dobra książka, Polska literatura

Raport z podziemnego miasta

Ponury świat wypełniony magią i grozą, krucha równowaga między dobrem a złem, niejednoznaczni bohaterowie o skomplikowanych losach – tak najkrócej można opisać powieść W domu robaka (https://www.taniaksiazka.pl/w-domu-robaka-george-r-r-martin-p-1299544.html). Ma ona wszystko to, za czym przepadają fani mrocznych historii fantasy spod znaku George’a R.R. Martina.

Światło i mrok

Autor zabiera nas do zrujnowanego miasta gdzieś na zapomnianej, umierającej planecie. Walące się mury osłaniają ponury, podziemny świat, w którym pulsuje gorączkowe życie, pełne intryg i spisków. Ludzie żyją tam w hierarchicznym systemie przypominającym społeczności feudalne naszego średniowiecza. Liczy się dobra krew i wysokie urodzenie, technologia jest z epoki brązu, a religię stanowią odrażające wierzenia, w ramach których składa się hołdy wielkiemu Białemu Robakowi. Oprócz ludzi świat ten zamieszkują dziwaczne istoty pośledniego gatunku, które zachowały tylko ślady człowieczeństwa. Młody Annelyn należy do kasty wysoko urodzonych. Jest piękny, złotowłosy, zuchwały i arogancki. Ogarnia go wściekłość, gdy zostaje publicznie upokorzony przez Przynoszącego Mięso, jedną z pośledniejszych istot tego mrocznego świata. Wraz ze swymi szlachetnie urodzonymi przyjaciółmi zaplanuje zemstę, nie przypuszczając nawet, jaką cenę przyjdzie mu zapłacić za swoją dumę…

W domu robaka kreuje przerażający, fantastyczny świat, który wymyka się łatwym podziałom i ocenom. Nawet jeśli gra toczy się tutaj między dobrem i złem, to nie jest ona tak czytelna i jasna, jak w większości opowieści z gatunku fantasy. Nie ma tu nic stałego, wszystko jest płynne i może zmienić się w jednej chwili. Ale czy nie dlatego właśnie lubimy prozę Martina?

Amerykański Tolkien

George’a R.R. Martina nie trzeba specjalnie nikomu przedstawiać. Ten amerykański pisarz fantasy czytany jest powszechnie zarówno przez fanów fantasy, jak i tych, którzy uznają ten gatunek za literaturę drugorzędną. Do tej popularności bardzo przyczynił się bijący rekordy oglądalności serial “Gra o tron”, będący ekranizacją jego sztandarowej sagi “Pieśń lodu i ognia”. Jak twierdzą niektórzy, to właśnie niebywały sukces serialu sprawił, że twórczość Martina stała się istotną częścią współczesnej popkultury. Tak czy inaczej, “Pieśń lodu i ognia” cieszy się ogromnym powodzeniem, wydawana w kilkunastu językach i milionowych nakładach. Przypuszczalnie jest to dziś najpopularniejsza saga fantasy, zaraz po “Władcy Pierścieni” Tolkiena. Martin zresztą bywa często porównywany do słynnego Brytyjczyka i nazywany amerykańskim Tolkienem.

W domu robaka nie jest żadną nowością spod pióra Martina. To jedna z jego pierwszych książek, wydana w 1976 r., której polskie tłumaczenie ukazuje się dopiero teraz. Oczywiście, polscy fani – jak wszyscy pozostali – woleliby zamiast niej dostać dwa ostatnie tomy “Pieśni lodu i ognia”, nad którymi pisarz ciągle pracuje.

Coffee obraz autorstwa freepik - www.freepik.com